środa, 11 wrzesień 2019 08:34

Kaczyński: Będziemy kładli największy nacisk na to, żeby dochody społeczeństwa zwiększały się Wyróżniony

Napisane przez  Bankier.pl - Wiadomości
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W tym 4-leciu, jeśli będziemy rządzili, będziemy kładli największy nacisk na to, żeby dochody społeczeństwa zwiększały się - przekonywał w środę w "Sygnałach dnia" w PR1 prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Kaczyński: Będziemy kładli największy nacisk na to, żeby dochody społeczeństwa zwiększały się

(fot. PiS / Flickr)

Kaczyński ocenił, że "bardzo duża większość społeczeństwa" skorzystała na zmianach autorstwa PiS.

"Gdybyśmy mogli kontynuować tę politykę, to te korzyści mogłyby trwać nadal, bo to, co zapowiadamy, to jest nic innego, jak po prostu kolejne punkty mające prowadzić do tego, żeby Polska była pod każdym względem silniejsza, a Polacy żyli lepiej niż do tej pory - ujęliśmy to jako polska wersja państwa dobrobytu" - mówił prezes PiS.

Kaczyński stwierdził, że perspektywa dogonienia krajów Zachodu jest dziś "dostrzegalna". Jednocześnie zaznaczył, że "nie można bez przerwy społeczeństwu mówić, że ma zaciskać pasa i oczekiwać na lepsze czasy".

"My zmieniliśmy tę sytuację i chcemy ją zmieniać dalej, wprowadzając np. wyższe płace. W tym 4-leciu, jeżeli będziemy rządzili, to będziemy kładli największy nacisk na to, żeby dochody społeczeństwa, pracujących, ale także tych, którzy korzystają z innych źródeł, zwiększały się, ale żeby to się rzeczywiście działo, to polska gospodarka musi się unowocześniać" - podkreślił prezes PiS.

Płaca minimalna, kontrowersje maksymalne

Kwestia płacy minimalnej dzieli nie tylko Polaków i to wcale nie od wczoraj. Temat ten, jak żaden inny, pokazuje na konflikt między myśleniem politycznym a ekonomicznym.

Poprzednia kampania parlamentarna PiS upłynęła pod hasłem 500+, wszystko wskazuje na to, że w obecnej główną lokomotywą wśród obietnic partii rządzącej ma być raptowny wzrost płacy minimalnej – z 2250 zł obecnie do 3000 zł na koniec 2020 r. i 4000 zł na koniec 2023 r.

Był pytany, czy spodziewał się takiego "krzyku" po zapowiedzi podwyższenia płacy minimalnej.

"Troszkę się spodziewałem, ale nie spodziewałem się aż takich fake newsów, jak te, którymi w tej chwili nasi przeciwnicy się posługują. Oni twierdzą, że to co ma być w interesie tych najmniejszych przedsiębiorców, tzn. płacą ZUS od dochodu, a nie ten zryczałtowany; czyli nie 1500 zł, tylko mniej, że to ma dotyczyć tych większych i w związku z tym ten ZUS będzie rósł. To jest po prostu nieprawda, to jest zwykłe oszustwo" - podkreślił.

Szef PiS dodał, że "bezczelność tych, którzy bronią swoich interesów" będzie miarkowana. "Jeszcze raz powtarzam: to co robimy jest w interesie milionów pracowników, jest w interesie tak naprawdę także przedsiębiorców, w każdym razie wszystkich dobrych przedsiębiorców, i takich którzy patrzą w przyszłość, jest w interesie polskiej gospodarki" - mówił.

"Jest w interesie nas wszystkich i będziemy tę politykę kontynuowali" - zadeklarował.

Kaczyński oświadczył też, że we wtorek wieczorem rozmawiał z prezesem NBP. "On mi przedstawił takie pierwsze szacunki, czy to jakoś wpłynie źle na gospodarkę. Nic z tych rzeczy" - podkreślił.

Szef PiS był też pytany o komentarz do opinii niektórych ekspertów, którzy wskazują, że skokowe podniesienie płacy minimalnej spowoduje wzrost inflacji czy powiększenie szarej strefy.

"Oczywiście zawsze można szerzyć panikę, tylko że to nie ma żadnego związku z faktami" - odparł Kaczyński.

Jak dodał, nie jest to "tylko ocena tych, którzy przygotowywali ten program (PiS), ale także ocena instytucji najpoważniejszej w tej dziedzinie - czyli banku narodowego". "Ocena może jeszcze nieoficjalna, ale mogłem ją wczoraj wieczorem usłyszeć" - zaznaczył prezes PiS.

Odnosząc się do krytyki pomysłu podniesienia płacy minimalnej mówił, że "to wszystko opowieść, która po prostu wyraża pewien zespół interesów". "Byli tacy i są tacy poza Polską i w Polsce, którzy są zainteresowani niskimi płacami" - powiedział szef PiS.

"Nie jest zainteresowana niskimi płacami, jeśli wolno użyć takiej personifikacji, polska gospodarka. Polska gospodarka jest zainteresowana tym, żeby rosły płace, rosła produktywność i żeby po prostu Polska szła szybko do przodu, i my też jesteśmy tym zainteresowani razem z ogromną większością Polaków" - podkreślił Kaczyński.

"Wiem, że w tej chwili chce się Polaków, a w szczególności przedsiębiorców przestraszyć, to jest po prostu oparte nie na nieporozumieniu, bo to nie jest nieporozumienie, to jest robione zupełnie świadomie; no po prostu na kłamstwie, zwykłym kłamstwie" - ocenił.

Prezes PiS był pytany m.in., czy w sytuacji wzrostu płacy minimalnej nie dojdzie do bankructw małych zakładów, zatrudniających kilka osób, bo przedsiębiorców tych nie będzie stać na pracowników. "Nie będą bankrutować, o ile będą potrafiły w tej nowej rzeczywistości - a przecież mają kilka lat na to, żeby się przygotować - funkcjonować, bo będzie rósł także wyraźnie popyt na różne towary i będzie sytuacja, w której będzie można te przedsiębiorstwa rozwijać i doprowadzić do tego, że one z tymi wyższymi płacami będą sobie dawały radę" - odpowiedział Kaczyński.

Jak dodał, Polska potrzebuje "rąk do pracy". "Sposobem na uzupełnienie zasobów pracy w Polsce (...) jest powrót Polaków z emigracji" - ocenił prezes PiS. Jak zaznaczył "chce to mocno podkreślić, bo ostatnio słyszeliśmy takie sądy, iż to mają być ludzie np. z Ukrainy, przy całym szacunku dla Ukraińców".

"My uważamy, że polityka tego polskiego modelu państwa dobrobytu doprowadzi do tego, że przynajmniej znacząca część tych, którzy emigrowali, do Polski wrócą i to będzie ten zasób, którego potrzebujemy, jeżeli chodzi o pracę i jeżeli chodzi o kwestie demograficzne, bo Polska mogłaby być liczniejsza, niż jest w tej chwili" - powiedział Kaczyński.

Kliknij, żeby przejść do sondy »

Kliknij, żeby przejść do sondy » (Bankier.pl)

autor: Mateusz Roszak, Rafał Białkowski

Źródło: PAP

Czytaj więcej

Czytany 2 razy